niedziela, czerwca 17, 2007

Braku.


From ashes to... life?

Totalnie nie mam weny, koncepcji, pomysłu, inspiracji brak.
I to nie tylko na siebie.
Eh.

2 Comments:

Anonymous A. said...

Czasem trzeba umrzeć, żeby móc narodzć się na nowo -tuli- A wena i pomysły na życie wrócą równie szybko jak zniknęły :* Obiecuję :)

6:38 AM  
Blogger sephic said...

Wiem. Ale czasem przechodzi się przez to tyle razy, że każde kolejne podejście jest już mało oryginalne...

10:34 AM  

Prześlij komentarz

<< Home